„Lustra” („Mirrors”) to horror oparty na pomyśle uwięzienia w lustrach demonów, których możliwości wychodzą daleko poza zwykłe obserwowanie przeglądających się w lustrach osób. Fabuła filmu opiera się na niewyjaśnionej śmierci kilku osób, co jak później się okazuje, ma swoją przyczynę w wydarzeniach sprzed wielu lat.
Ben Carson (Kiefer Sutherland), główny bohater filmu, to ochroniarz zniszczonego po pożarze centrum handlowego w Nowym Jorku. Zdawać by się mogło, że praca ta nie należy ani do fascynujących, ani zbyt ryzykownych, jednak dla Bena oznacza ona starcie się ze śmiercią. W niebezpieczeństwie jest nie tylko on, ale przede wszystkim cała jego rodzina: siostra, żona wraz z dwójką dzieci. Mężczyznę przerażają obrazy, jakie jest zmuszony codziennie oglądać, a kluczem do rozwiązania niewyjaśnionych wydarzeń okazuje się być hasło wydrapane na jednym ze znajdujących się w budynku luster. Czym lub też kim okazuje się ono być? Ben stopniowo poznaje tajemnice zrujnowanego centrum, ale czy rozwiąże on zagadkę zanim cała jego rodzina zginie?
Mimo że sam pomysł na film był całkiem ciekawy, a stworzony w nim klimat potrafił wystraszyć, niektóre momenty były na tyle przesadzone, że nie powinny się w nim w ogóle znaleźć. Zamiast straszyć, zniesmaczyły one niejednego widza, psując tym samym całą wcześniejszą historię i ogólną ocenę. Film ten można było naprawdę fajnie zrealizować…









