„Legalna blondynka” to romantyczna komedia opowiadająca historię młodej, pięknej blondynki z Kaliforni, Elle Woods. Prowadzi ona życie, którego każdy może jej pozazdrościć – jest przewodniczącą bractwa, dziewczyną Hawaiian Tropic, a przede wszystkim ma przystojnego i popularnego faceta, Warnera, w którym jest szaleńczo zakochana. Jedyne na co czeka to jego oświadczony, których słodka blondie spodziewa się na nadchodzącej randce. Jak się jednak okazało, Elle nie znała Warnera na tyle dobrze, aby przewidzieć, że tego dnia zamiast oświadczyn, Warner z nią zerwie tłumacząc, że ze względu na najbliższe plany musi sobie znaleźć poważną partnerkę życiową.
Ta randka okazała się zburzyć wszelkie plany i nadzieje Elle, która w pierwszej chwili jest załamana i nie wie, co w tej sytuacji zrobić. Przyzwyczajona, że zawsze dostaje to, czego pragnie, także tym razem decyduje się na zaskakujący wszystkich krok. Mianowicie, Elle Woods wybiera się na studia prawnicze – te same, na które dostał się sam Warner. Znając jednak dotychczasowy styl życia blondyneczki, można się spodziewać, że na studiach prawniczych osoba ubrana od stóp do głów na różowo nie będzie traktowana poważnie. Dziewczyna mimo wszystko postanawia pokazać, na co ją stać i nawet poznanie niezbyt sympatycznej nowej dziewczyny Warnera nie podcina jej skrzydeł.
„Legalna blondynka” zapewni widzom sporo śmiechu i oderwania od codziennych problemów. Polecam ten film zarówno na babskie wieczory, jak i na poprawę nastroju w samotności.









